dynamika blog

Twój nowy blog

*

19 komentarzy
Dokładnie rok temu po raz pierwszy zobaczyłam Anioła na żywo. Z tamtego pamiętnego dnia pozostał mi jeszcze autograf na skrawku papieru, teraz już trochę starty od ciągłego przytulania:P

Jak ja Ją kocham;(;(;(

Wczoraj byłam na Woodstocku, niestety tylko w kinie:> Było boooosko, poza tym, że całkiem się załamałam moją nieobecnością na owym:> To znaczy tym prawdziwym:> Woodstocku oczywiście:] Ale odbiłam to sobie, prawie cały czas skacząc i tańcując:P Za tym przykładem poszli potem prawie wszyscy, ale niestety zaraz się zlecieli ochroniarze i przepędzili nas spod ekranu:[ Na co of kors mało zważaliśmy;P
A na koniec filmu była Nadzieja... Ta piosenka mnie całkiem rozwala. Nie wiem co by się ze mną stało, gdybym usłyszała to na żywo, skoro w kinie zaczęłam ryczeć jak tylko usłyszałam pierwszy dźwięk:> Nie wspominając o tym, ile się napłakałam słuchając Nadziei przez moje marne komputerowe głośniczki:> Ona jest Aniołem, wczoraj po raz kolejny rozstałam się ze wszystkimi wątpliwościami na ten temat:]

Jak ja za Nią tęsknię;(;(;(

A zobaczę Ją dopiero [i to przy dużym szczęściu] dopiero za 651 godzin [olaboga] :> Trochę mnie to załamuje, ale to ponad 2,3 mln. sekund [szok] ;(;(;(;(;( Nadzieja. Nadzieja. Nie ma nikt…

086.jpg

:]

24 komentarzy
Jako że miałam już dość głosów krytyki:> powrócił stary szablon:] Ku mojemu szokowi, nawet archiwum wygląda tak jak powinno:] Przynajmniej na moim komputerze:> Dlatego robię mały test:P Poproszę o głos w ankiecie:
1. Czy strona z komentarzami jest w odcieniach zieleni? :> Tzn. tło chyba ciemnozielone, literki jaśniejsze itp.
2. Czy archiwum jest w podobnych odcieniach? :>
Jak będę miała trochę czasu, to ku radości Ady wrzucę muzyczkę:P A teraz chyba wreszcie wybiorę się uczyć matmy:((( Jutro mam sprawdzian z jakichś dziwnych rzeczy, których nazw fachowych nie pomnę:> Pomnę tylko, że w ogóle nie wiem o co w nich chodzi:/

Poza tym dziś załamała mnie pewna rzecz dotycząca mojej – no powiedzmy – dość bliskiej kumpeli;(;(;(;(;( Nawet Bogusia mi żal, co się raczej rzadko zdarza:P Echhh wredne to życie:[ [dynamiś ciężko wzdycha i zaczyna przetrząsać biurko w nadziei, że nie znajdzie książki od matmy i nie będzie musiała się uczyć:P]

JEŚLI KOMUŚ W KOMENTARZACH/KSIĘDZE/ARCHIWUM WCIĄŻ WYŚWIETLA SIĘ STARE TŁO [CZARNO-CZERWONE ALBO JAKIEŚ INNE] TO PROSZĘ KLIKNĄĆ NA ‚ODŚWIEŻ’ I POWINNO BYĆ JUŻ OKI, TZN. POWINNO BYĆ ZIELONE TŁO :D

khm khm:>

13 komentarzy

Czy to jakieś prawo naturalne, że zawsze jak zacznę grzebać w htmlu, to cały blog musi się spaprać??? :> Myślę, że chyba tak jest:] Więc gdy dzielna Dynamiś postanowiła zrobić coś z okropnym archiwum, to nie dość, że nie naprawiła, to spsuła wszystko:> I teraz zamiast Anioła, możecie podziwiać śliczne poramańczowe poramańczki:P A archiwum niestety częściowo jest mega okropne:/ Informatykiem chyba nie będę:] Za to Jaskół się ucieszy, że tak szybko nowa notka się pojawiła;P Ale jako że notka krótka [acz treściwa! nie można powiedzieć!] to na dokładkę wkleję zdjęcie, na którym widnieję Ja, Anioł i Megamina. W wykonaniu moim:] Megamina, znaczy się. :D Zdjęcie zrobione w bydgoskim salonie Plus DżiEsEm za pomocą ochroniarza tegoż. :P
megamina_plus.jpg
Nie mam co robić, więc piszę notkę:> Nie mam o czym pisać, więc będzie to nudna notka… Tak więc chciałam oświadczyć, że nie chce mi się żyć:] Jakby to powiedział mój idol – Osiołek Kłapuchy: „Nie chcę tego zaznaczać, ale muszę to zaznaczyć. Nie chcę się skarżyć, ale tak jest.” :>>> Więc nie chcę tego zaznaczać i się na to skarżyć, ale czuję, że żyję jakoś nie tak. Nie tak, jakbym chciała. Może, jakby to [znowu!] powiedział Kłapouchy: „Muszę więcej się ruszać, więcej bywać” :P Nie wiem, wiem tyle, że czegoś mi brakuje… Miłości?! Niewykluczone:> Ja tam jestem otwarta:P ale w tym ambaras, żeby dwoje chciało naraz:> Jakby tak A. chciał… Najpierw bym podziękowała Bogu za cud:> a potem była najszczęśliwsza na świecie:] Ale zostawmy rzeczy nierealne:( Mam pewien dylemat:> Nie będę pisać jaki, bo oczywiście będziecie na nie, podobnie jak taka jedna cholera J.:P która chyba się domyśla o co chodzi, a jak nie, to zmłotkuję ją na gg:> Mała wskazówka – nie chodzi o oświadczenie się A.;P Echhh, czuję się jak wielki kocioł z gotującymi się wszystkimi możliwymi uczuciami, wymieszanymi ze sobą:| I na tym chyba zakończę:] Chciałam tylko dodać, że w piosence „Jeremy” kocham to na samiutkim końcu, po tym jak już się koleś wydrze „ararararara” :> i tak megasłodko, coraz ciszej „a-a-a-a-a…”-uje:P Ostatnio mam w ogóle jakąś fazę na Pearl Jama:] W tym momencie od razu podziękuję pewnej cholerze płci bez wątpienia męskiej [to żebyś się już nie obrażał;)] która wytrwale uzupełnia moje braki w zbiorach mp3 Pearlów:)))

.

15 komentarzy
Echhh, nie ma to jak jesienne wahania nastroju:> A jego spadek dzisiaj nie nastąpił wcale przez szaro-mokrą pogodę… Bo ja taką wręcz uwielbiam:] Raczej przez moją nadwrażliwość na pewne rzeczy… Właściwie wychodzi na to, że to tylko moja wina, co nie zmienia faktu, że czuje się podle:( Ale co mnie pociesza – jutro poznam Nioba;D No dobra… Tak naprawdę cieszy mnie tylko to, że zobaczę boskiego Deepa:P A teraz siedzę i słucham takiej cudnej piosenki Pearl Jamu…

*

and the feeling
it gets left behind
oh, the innocence
lost at one time
significant behind the eyes
there’s no need to hide
we’re safe tonight…

*

…i płaczę

Czy można mieć parówkę cieńką z wody ZA DARMO?!?

Paaaanie! Daj pan spokój!

:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

To będzie krótka notka. Zawsze gdy mam dobry humor, piszę krótkie notki, bo długie wywody piszę w nastroju melancholijnym! A więc chciałam napisać, jakie teksty grożą uduszeniem tudzież opluciem się ze śmiechu:P No więc:

1. Bigos [;DDD]
2. Rolada drobiowa + frytki + surówki [:DDDDD]
3. Frytki + 2 parówki + surówki [:DDDDDDDDDD]
4. [dzisiejszy mega hicior:P] PARÓWKA CIEŃKA Z WODY!!!!! [Dynamiś spada z krzesła i robi coś w stylu znaczka na gg - hahaha w trójkątnym nawiasie:>]
5. [jest to pewien inteligentny dialog, po odegraniu którego Dynamiś i Amoniak tudzież Fiefi radośnie tarzają się po podłodze:>]
A: Coś ci spadło!
B: Co???
A: Jebadło!!!
[w tym momencie również wykorzystałabym tego żółtego ludzika z gg walącego o podłogę:P]

A dziś na historii z Fiefi tak radośnie się opalałyśmy, że cała się spłakałam ze śmiechu i ledwie uniknęłam uduszenia:> Ale tego już nie będę wyjaśniać:P Niektórzy wiedzą o co chodzi;P

Oki, już kończę:> Kto zrozumiał, ten może się pośmiał:> Kto nie, ten zrobił minę pod tytułem :| lub [co?] ewentualnie [slina] :P

Idę się trochę pośmiać z parówek cieńkich z wody:P
Papa:>

!

18 komentarzy
kurwa!
świat jest taki zły!
ZŁY!!!!!!!!!!

nie potrafię sobie tu znaleźć miejsca!
NIE POTRAFIĘ!!!!!!!!!!

*

that’s me in the corner,
that’s me in the spotlight,
losing my religion…

47 komentarzy
Dziś po raz pierwszy od jakichś 2.5 m-cy przekroczyłam próg Zespołu Szkół nr 3 coś tam coś tam w Bydgoszczy:>>> Nie było to jakoś wyjątkowo miłe przeżycie, a myśl, że ten próg będę przekraczać przez kolejne 10 miesięcy wcale nie w milszych okolicznościach, jakoś nie napawa mnie optymizmem:> Poza wzruszającymi chwilami jak spotkanie z Fiefi;P były i mniej podniosłe. Na przykład zapoznanie się z planem na najbliższe 2 dni:>>> Hmmm, jak myślicie, czy to zła wróżba, jeśli pierwszą lekcją w roku szkolnym jest fizyka? :] A nie uważacie, że jakieś 8 lekcji, przeplatane dwiema matmami i dwoma wuefami to również niezbyt fajna perspektywa? Ja też tak uważam:>>> Echhh, ale trzeba wstać i walczyć, takie to nasze życie okrutne [dynamiś wzdycha ze znawstwem i robi sobie krótką przerwę na refleksję]… Tak, tak… Oj tak… Tak, więc o czym ja mówiłam? :] Aha. Skończyłam dziś czytać moją pierwszą w życiu książkę z autografem autora:P [musiałam się pochwalić:>>>] pod tytułem „Samotność w sieci”. Poza tym, że jak na mój gust jest trochę zbyt zboczona [ale w końcu facet pisał...:>] i momentami trochę chaotyczna i nieposkładana do kupy, to jest po prostu mega! I wcale nie dlatego, że po jej przeczytaniu Ewelinę natchnęło do stworzenia jednej z moich ulubionych piosenek na płycie:]]] Oczywiście nie omieszkałam poinformować o tym fakcie pana Wiśniewskiego, autora książki [Fiefi, uspokój się, nie... nie TEGO Wiśniewskiego! :>] Nasza rozmowa przebiegała mniej więcej tak:
Ja: Dzień dobry:]
On: [stawiając autografa] Czytałaś już? :>
Ja: Nieee… Ale chcę przeczytać, ponieważ na jej podstawie napisano moją UKOCHANĄ piosenkę:]
On: Hmmm… Czyżby pani Flinty?
Ja: Tak… mmm… Ona jest cudowna… Ach… Och… A pan słyszał? :>>
On: Yyyy… Eee… Tak, dostałem od znajomych płytę…
Ja: I podoba się panu? Prawda, że cudowna? :P
On: BARDZO mi się podoba… Chciałbym spotkać się z panią Flintą.
Ja: Och tak, koniecznie! Ona jest wspaniała! Ach! [właśnie chciałam zrobić mu mały wykładzik na temat wspaniałości pani Flinty, ale kolejka za mną zaczęła się troche niecierpliwić, więc przykazałam mu, żeby koniecznie ją poznał i taszcząc mój nabytek w postaci książki z autografem, wymknęłam się z Empiku:>]
A książka, podobnie jak piosenka, jest cholernie wzruszająca:„`) Najbardziej ryczałam chyba na końcu, bo wcale nie było hepi-endu;((((( Tylko było samobójstwo głównego bohatera, buuu chyba się załamię;((( Nio, a poza tym faktem jestem załamana szkołą oraz brakiem perspektyw na jakiś koncert;( Tzn. muszę trochę pobłagać moją kuzynkę, która teraz ma chyba jakieś wolne… Może się wreszcie uda ją gdzieś zaciągnąć:] I znowu zobaczę mojego mega Anioła i moje mega TOFisie:„) To Anioł: 88a.jpg a to TOFisie [plus bonus! w postaci mnie, Eweliny oraz Jej mamy i wujka:>]: KLIK ale cza kliknomć, bo za duże i nie zmieści się tutej:> Oki, a teraz idę:> Trzymać kciuki proszę za biedną dynamisię, którą od jutra zaczną dręczyć pewne dziwne istoty zwane nauczycielami, a która jest dla was taka dobra [wkleja wam zdjątka Anioła i piszę te arcyciekawe notki;D] :> Paaa:*
I mamy koniec wakacji:> Bo tych 2 dni, które upłyną pod znakiem wypytywania się, czy mam wszystko gotowe do szkoły i w ogóle, to już nie liczę… Pogoda też już szkolna – szaro, mokro i ponuro:] Jedyne, co mnie pociesza w obecnej sytuacji:> Ale przed jesienną depresyjką chyba się nie ustrzegę:] Ech… Miałam dziś pojechać do Gdyni… Jak zwykle, w ostatniej chwili stwierdziłam, że nie będę ryzykować:/ 10 minut temu odjechał mój pociąg:> Buuu i teraz nie wiadomo czy zobaczę Anioła jeszcze przed ostatnim koncertem [buu] Mam nadzieję, że moja mega kuzynka nie rzuca słów na wiatr i na serio gotowa jest mnie przetransportować do Krakowa czy gdzieś:P Buuuuuu ale mi smutno:((((( To znaczy tak nijako jakoś:> Echhhh, wczoraj się jeszcze cieszyłam, że wreszcie pójdę do szkółki i wszystko wróci do normy, że tak powiem:> Ale dziś… Jak o tym pomyślę, to mam ochotę się powiesić:> Nie obraziłabym się, jakbym miała jeszcze jakiś miesiąc wakacji:]]] I tęsknię bardzo za Aniołem;((( Zaraz na pocieszenie obejrzę sobie moje mega kasetki z nagranymi Idolami:> i wydrukuję sobie jakieś śliczne Jej zdjęcie:D Co nie zmieni faktu, że mam ochotę zasnąć i się już nie obudzić:> Ewentualnie obudzić się na jakiś koncercik:> A teraz wkleję jeszcze na poprawę humorku jakieś bjuti zdjątko i również na poprawę humorku lecę na pieczone kurczaki [mniam!] :P
24b.jpg

  • RSS