dynamika blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

hmmm

22 komentarzy
daje nowa notke, zeby nikt sobie nie pomyslal, ze mam wciaz taki doskonaly humor:> bo to by bylo bardzo podejrzane, gdyby tak dlugo utrzymywal mi sie dobry nastroj;> dobija mnie to co sie dzieje w TOFie, ale z drugiej strony zaczyna smieszyc… ta sytuacja robi sie juz groteskowa! wielkie, pelne dramatyzmu wyznania, lzy, pocieszania, wybaczanie sobie dawnych uraz lub poprzysieganie dozgonnej nienawisci… i pomyslec ze nigdy by do takich sytuacji nie dochodzilo, gdyby NIEKTORE OSOBY nie wykrecaly sie, ze nie maja z innymi wspolnych tematow i nie nadazaja z tym co sie dzieje na czacie i jednak na niego od czasu do czasu wpadaly… no ale niektorzy chyba wola swoj wyscig o to, kto jest najlepszym znajomym Eweliny:> niektorzy juz chyba zajeli czolowe miejsca – pewnie sie bardzo z tego ciesza, ale czy warto bylo sie poswiecac kosztem tych wszystkich TOFowych wiezi? :| na moich oczach rozpadaja sie prawdziwe przyjaznie, a wszystko przez jakies chore „ambicje”… moze juz przesadzam, ale to sie robi jakas – uzyje ulubionego slowa mojej mamci:P – paranoja:| ja juz nie mam na to wszystko sily i ochoty… echhh i pomyslec ze to wszystko przez jedna piosenkarke… no dobra, Aniola:> to co nas kiedys polaczylo i dlugo laczylo – milosc do Eweliny, teraz nas niszczy… poza tym zrozumialam ze paru osobom naprawde zalezy tylko na tym, zeby byc bardziej lubianym przez Eweline [z jakimi efektami, to nie wiem...] i zamierzam sie od tego odciac, odciac sie od „kolezanek Eweliny” i checia bycia taka „kolezanka”. za to mam w TOFie kilku mega przyjaciol i wiem, ze jak ktoregos dnia okaze sie, ze Ewela nagle zniknela z mojego zycia, to nie pozostawi po sobie pustki, tylko piekne przyjaznie. dzieki:*
lalalalalalalalalala jestem taka szczesliwa [hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa][hopsa] Ewelinka jest taka kochana [serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka][serduszka] dzis mam super dzien i jeszcze ten Jej tekst na czacie [lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala][lalala] musialam to gdzies napisac bo umieram [jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi][jupi] Ewelinka napisala do mnie „kochana dynamiko” :DDDDD lalalalala a zaraz jade na casting do ‚szansy na sukces’ z Amoniaczkiem, mam nadzieje ze sie jej wszystko uda:))))) lalalalalalalalal [hopsa] jestem MEGA szczesliwa, to byl MEGA sposob na calkowita poprawe humorku:DDDDDDDDDD

sli.jpg

:>

9 komentarzy
Hmmm. Jak niewiele potrzeba, żeby się podnieść, uśmiechnąć i iść dalej:D Jeszcze jakąś godzinę temu leżałam skulona na fotelu, trzęsłam się z zimna i od niepowstrzymanego płaczu… A teraz… Jest mi tak dziwnie ciepło i mam w sobie tyle energii, że najchętniej pobiegłabym teraz przed siebie, kierując się jasnym promieniem przedzierającym ciemność… Który jest kwintesencją jedynego i najprawdziwszego szczęścia. Zrozumiałam… To nie przez Nią cierpienie. Przy Niej mogę doświadczyć tylko szczęścia. Muszę tylko w to wierzyć i mieć NADZIEJĘ. I wytrwale iść do przodu… Ku blaskowi rozświetlającemu mrok. Wiem, że osoby czytające to pomyślą, że już całkowicie postradałam rozum i nie ma ratunku dla takiego upośledzonego dziecka jak ja, ale… Niech myślą co chcą. Ja już wiem, gdzie powinnam dążyć, żeby osiągnąć szczęście. I nikt ani nic mnie od tego nie odwiedzie. Żadne głupie wątpliwości. Moje i innych. A gdy już się potknę, wiem że ktoś kierujący się tam gdzie ja, poda mi rękę. A ja po chwili uniosę się wysoko, ponad głowy tych wszystkich zarozumialców i moralizatorów. Będę szczęśliwa. Idę teraz do ogrodu, wyciągnąć ręce do gwiazd i stać tak długo w orzeźwiającym zimnie, aż wszystko złe, co pozostało we mnie, zamrozi się i ucieknie:P A ja wbiegnę do domu i cichutko włączę „ICQ”. I „Nieobecną” też. O!

Skąd ta nagła zmiana nastroju i jakże odkrywcze wnioski? Dzięki pewnej osobie, która czuje dokładnie to, co ja. I jako jedyna zainteresowała się dziś moim stanem psychicznym:>
Luw ja, M.;) :*:*:* [ach te wyznania:P]

.

2 komentarzy
Specjalnie na życzenie Marty, notka NIE o Ewelince:>
Hmmm… Czuję się fatalnie;( Wiele rzeczy się na to złożyło… Wypełniają mnie chyba wszystkie możliwe negatywne uczucia… Nie dość, że psychicznie jestem na dnie, to fizycznie tym bardziej… Szkoła, to wszystko mnie wykańcza:( Jedyne, co mnie jakoś pociesza, to obecność kilku fajnych ludków:> których spotykam codziennie:> [przytul] To nie pozwala mi się tak całkowicie załamać, ale gdy wrócę do domu… Siedzę całkiem sama ze swoim bólem, którego nikt nie rozumie i nie chce zrozumieć… I nic nie jest w stanie go zlikwidować [no dobra, może jedna Osoba:> ale o Niej miało nie być w tej notce;>], jedynie wszystko go pogarsza… Echhh… Jeszcze na koniec chciałam powiedzieć, że muszę chyba dać sobie trochę czasu na dojście do siebie… Więc na razie odpuszczam sobie internet, bo przez niego jest coraz, coraz, coraz gorzej… W wakacje 2002 zaczęła się moja droga na dno, a prędkość spadania zwiększała się coraz bardziej… I zawrotną wartość osiągnęła około kwietnia 2003, ale ja już nie potrafię się zatrzymać… Niektórzy wiedzą co oznaczają te daty, ale to już temat na osobną notkę:> „Dlaczego, po co, jak to”… No cóż, zrozumiałam to niedawno… Może kiedyś o tym napiszę, a teraz muszę zrobić sobie przerwę – uporządkować sobie parę spraw i jakoś się do tego wszystkiego zdystansować. ;(;(;(;(;(
lalalalalalalallala wlasnie umieram lalalalalalalalalalal aaaaaaaaaaaaaaaa przed chwila gadalam z Ewelinka przez telefonik hopsaaaaaaaaa lalalalalalalalalal, jaka Ona jest kochana i słooooooodzia, jejkuuuuu, zlozylam Jej zyczenia, a mianowicie jedno:P zeby byla szybko nowa plyta i nowa trasa;))))) boshe nie wiem co pisac bo dopiero mi nerwy zaczynaja opadac, aaaaaaa juz rycze:„„„`))) aaaaaaa poznala mnie!!!!!! ;DDDDD oki ide sie uspokoic a potem napisze dalsza czesc notki, JEZU JAKA ONA JEST KOCHANA!!!!!!!!!!!!!!! lalaalalalallal

[po 15 minutach]

No. Już prawie oki:> Teraz trochę z innej beczki, bo dawno nie pisałam, a trochę się na świecie i u mnie pozmieniało:> Więc właśnie ogarnęło mnie mega szaleństwo, bo zaczyna się listopad, a wraz z nim najcudowniejszy okres w roku!!! Jak ja to kocham, Boże! Całe dnie jest tak szaro, mroczno i tajemniczo… No i już, już, prawie pojawiło się to, co Dynamisie kochają najbardziej, czyli świąteczne dekoracje w hipermarketach i centrach handlowych:DDD Mogłabym tam spędzać dosłownie calutki czas… Klimat jest po prostu genialny – ludzie kłębią się wśród stoisk wybierając prezenty, a całości dopełniają porozwieszane wszędzie choinki i gwiazdory ^-^ Tylko w szkole oczywiście żadnej litości ze strony nauczycieli:| Jak się uczę to już nie wiem w co ręce wsadzić, więc… wsadzam w klawiaturę i siedzę przed kompem;P Nie no, żartuję oczywiście, przecież Dynamiś musi pięknie napisać próbny, żeby rodzice się cieszyli i kupili jej w nagrodę obłędnie pachnące oryginalne DKNY;] Jejjj, właśnie słucham sobie mega świątecznej piosenki – ‚Stars’ Cranberries:))) Jak w zeszłym roku dzwoniłam do Anioła na Gwiazdkę, to leciała w radiu i zawsze mi się tak cudnie kojarzy z mega euforią i przy okazji ze Świętami [serduszka] :))) Achhhhh dobra już kończę, wstawiam mega boskie zdjęcie Anioła i idę dalej dochodzić do siebie [buja w obłokach] [buja w obłokach] [buja w obłokach] [buja w obłokach] [buja w obłokach] ;>

ladies.jpg

lalalalalalalalalalalala jestem mega padnięta, głowa mi odpada nie mówiąc już o nogach i to nic, że za kilka godzin mam być w jakimś kinie do którego nawet nie wiem jak dojechać:P to nic, bo jestem SZCZĘŚLIWA. nawet nie wiem od czego zacząć… jak tylko jakoś odnaleźliśmy ten cały House Of Culture [buahahahahaha niektórzy wiedzą o co chodzi:PPP] to już się zaczęły mega szoki… więc miała być taka mini konferencja prasowa z Ewelą więc TOF chyłkiem sobie wszedł do sali konferencyjnej i zaczął oczekiwać:P w pewnym momencie, coś nas tknęło [mnie i Verkę], wychodzimy z tej sali w „hol”:P i… aaaaaaaa mega szok, patrzymy a tam Ewela wchodzi po schodach!!!!! nie pamiętam dokładnie co się działo, ale przytuliłyśmy się z Ewelą;) Ona zajrzała do tej sali i od razu się wycofała, bo „aż tyle ludzi”:P aaaaa była tak blisko i tylko dla nas!! :> zawołaliśmy szybko resztę składającą się z Meg i Kiziora ale zaraz jakieś poryte dzieci się zleciały i Anioł szybko się ulotnił;> na konferencji jakieś dziwne coś o mega dziwnej fryzurze zadawało Eweli pełno mega oklepanych pytań i nuda:> jedynym ciekawym momentem było jak rozdzwonił mi się kom i cała uwaga [nie wyłączając Anioła] skupiła się na nas;>>> a i oczywiście nie sposób nie wspomnieć że Ewel miała niezwykle oryginalną bluzkę huehuehue:> którą już chyba widział każdy, tzn. tą czerwoną z MC i kwiatkiem jakimś;> no a koncert był fajowy, była sala jak w teatrze, ale na szczęście nie kazali nikomu siedzieć:> scena była niska i staliśmy zaraz pod nią, więc Ewel była dosłownie na wyciągnięcie ręki [serduszka] tylko pilska publika chyba za mało rozrywki ma, bo ciut nadpobudliwa była:> a na koniec na Simply Ewela wzięła taką małą dziewczynkę za rączke i tak stała i śpiewała, jak to słodzio wyglądało:DDD ale wtedy te poschizowane dzieci już całkiem się rozbestwiły, powłaziły na scenę [yyy] i w ogóle trochę przesadzały:> a po koncercie wszyscy się zlecieli pod drzwi korytarzyku który prowadził wprost do garderoby Eweli:P niestety nie było nikogo, kto by uwierzył w nasze szlachetne cele [dopadnięcie Anioła] więc zaczęliśmy węszyć wokół:> udało mi się dopaść „pana Sławka” ale ciut przymulony był i nawet nie wiedział co to TOF:> w końcu jakoś udało nam się wepchać do tego korytarzyku i wcisnąć dzieciom kit, że Ewela będzie z drugiej strony autografy dawać;p w końcu jakoś zakradliśmy się do garderoby i grzecznie sobie siedzieliśmy podsłuchując jak Ewel udziela wywiadu:P potem chwilę z Nią posiedzieliśmy i chociaż zasugerowała Miśkowi, że autografy mogłaby dawać w garderobie nie ruszając się z miejsca:p to musiała nas opuścić:( w tym czasie wiele się zdarzyło:PPP dokonawszy oględzin rzeczy Eweliny rozwalonych na stoliku [bierze takie same tabletki jak ja! ;>] oraz obwąchaniu szalika:P próbowałam zrobić bardzo niemoralną rzecz, ale zostałam surowo upomniana przez resztę zgromadzonych:P tzn. Meg i Verkę:> więc sobie odpuściłam;> posłuchałam także przez telefon nowej cudnej piosenki Eweli:D i wpadł do nas bezloki Radzio, stwierdził że coś smutne jesteśmy:> tak na marginesie – całkiem słodko wygląda i bez loków:P nie tak tragicznie jak na zdjęciach, a może nawet i lepiej niż kiedyś:> no a potem przyszła Ewel [w mega koszulce z zakazem fotografowania;)))] i posiedzieliśmy trochę, przekazaliśmy różne pozdrowienia [ile było nowych okazji do przytulania:p] potem znowu była okazja do przytulania, bo urodziny się zbliżają…:]]] i tak dalej:> pewnie jeszcze byśmy dłużej zostali, ale of kors Misiek prawie że siłą wywalił Ewel z tej garderoby:>>> ale to nas wcale nie zasmuciło, bo przecież przed nami była jeszcze długa droga przez korytarzyk, przez resztę House Of Culture:> oraz do samochodu:] wypytałyśmy Ewelę o nowy teledysk, o nową płytę i wszystko po kolei:> jak doszłyśmy do samochodu to oczywiście Jej nie odpuściłyśmy i ponownie została obściskana i obcałowana:P [jaki Ona ma słodki policzek!!!] no i wsiadła do busiku, a my pognałyśmy do naszego autka:] i tak zakończył się jeden z najcudowniejszych dni mojego życia:> jeszcze do tej pory nie wierzę, że to nie sen, bo było naprawdę MEGA!!! a to, że mnie tata puścił, to już nikt nie wyjaśni:> a teraz idę rozpamiętywać te słodkie chwile przy dźwiękach tej obłędnej piosenki z Ladies:> a tu śliczne zdjęcie najpiękniejszego, najkochańszego, najcudowniejszego i w ogóle Anioła [buja w oblokach] :>
rzeszow2.jpg

dzisiaj

62 komentarzy
Dzisiaj jest dziwnym dniem. Przedłużeniem wczorajszego smutku i wściekłości… Na siebie i na innych… Echhh…
Nie poszłam dziś do szkoły:> Po prostu nie miałam siły… Jak usłyszałam budzik, po prostu się rozpłakałam. A to dopiero 2 miesiąc szkoły [olaboga] :> Nie mam siły. Nie mam siły;(
Chociaż z tego wszystkiego zasnęłam wczoraj chyba o 3, obudziłam się po kilku godzinach… Poczekałam, aż wszyscy sobie pójdą do prac i szkół i wstałam. Łaziłam w piżamie po domu i słuchałam bardzo głośno muzyki, a potem wzięłam pieska na dłuuugi spacer.
A teraz… A teraz siedzę i jest mi smutno. Ciekawe czy ktoś mi wybaczy. Ciekawe czy ja wybaczę komuś.

.

1 komentarz
but
that
was
just
a
dream

just
a
dream

.

15 komentarzy
.

Dlaczego
Zazdrość
Tak
Bardzo
Boli

I wish I was a sailor with someone, who waited for me

.

Dlaczego
Nie
Potrafię
Się
Wyrazić

I wish I was the verb to trust and never let you down

.

Dlaczego
Duszę
Się
Własnym
Życiem

I wish I was a neutron bomb, for once I could go off

.

Dlaczego
Dla
Mnie
Zabrakło
Szczęścia

I wish I was as fortunate, as fortunate as me

.

untitle

7 komentarzy
Trzeba by jakąś notkę wreszcie napisać:> Tylko nie bardzo wiem o czym, mam chyba jakiś niż intelektualny, emocjonalny w sumie też;( W szkole się na nas wyżywają, zasłaniając się tym, że przecież w tym roku egzamin:/ Starzy mnie całkiem dobijają:/ Chcę do Ewelinki, a nawet nie wiem czy Ją jeszcze zobaczę;( A jeśli już, to jeszcze tyle czasu, że chyba zwariuję:/ Świat jest tak beznadziejny, ludzie są skończonymi kutasami, a Aniołów wśród nich tak mało…

Echhh:/:/:/

A tak poza tym to w piątek byłam na Piratach:P Achhhhh jaki Depp jest słodki:>>> A ten Rimellek na oczach tylko mu dodaje uroku:] Bloom też wyglądał całkiem nieźle, ale blakł w obliczu tak oczywistej idealności Deppa:P No powiedzcie, czy może nie jest śliczny? [serduszka] :>
dipcio.jpg


  • RSS