Naprawdę nie sądziłam, że kolejna komedia romantyczna, tak prosta, głupia i banalna jak setki innych, które widziałam dotychczas… może być tak piękna i wzruszająca. W kinie cały czas piekły mnie oczy [bynajmniej nie od suchego powietrza czy czegoś takiego:>], a jak wyszłam, czułam się tak inaczej… Lekko i kolorowo. I bardzo świątecznie:] Pomijam już fakt, że potem kilka osób zniszczyło we mnie ten nastrój… I zamiast śniegu pada deszcz. Ale miliony diamentów na szybie też wyglądają ładnie.

Będę cierpliwa.
I szczęśliwa.

A jak komuś szaro i smutno, bardzo polecam ‚To właśnie miłość’.