lalalalalalalalalalalala jestem mega padnięta, głowa mi odpada nie mówiąc już o nogach i to nic, że za kilka godzin mam być w jakimś kinie do którego nawet nie wiem jak dojechać:P to nic, bo jestem SZCZĘŚLIWA. nawet nie wiem od czego zacząć… jak tylko jakoś odnaleźliśmy ten cały House Of Culture [buahahahahaha niektórzy wiedzą o co chodzi:PPP] to już się zaczęły mega szoki… więc miała być taka mini konferencja prasowa z Ewelą więc TOF chyłkiem sobie wszedł do sali konferencyjnej i zaczął oczekiwać:P w pewnym momencie, coś nas tknęło [mnie i Verkę], wychodzimy z tej sali w „hol”:P i… aaaaaaaa mega szok, patrzymy a tam Ewela wchodzi po schodach!!!!! nie pamiętam dokładnie co się działo, ale przytuliłyśmy się z Ewelą;) Ona zajrzała do tej sali i od razu się wycofała, bo „aż tyle ludzi”:P aaaaa była tak blisko i tylko dla nas!! :> zawołaliśmy szybko resztę składającą się z Meg i Kiziora ale zaraz jakieś poryte dzieci się zleciały i Anioł szybko się ulotnił;> na konferencji jakieś dziwne coś o mega dziwnej fryzurze zadawało Eweli pełno mega oklepanych pytań i nuda:> jedynym ciekawym momentem było jak rozdzwonił mi się kom i cała uwaga [nie wyłączając Anioła] skupiła się na nas;>>> a i oczywiście nie sposób nie wspomnieć że Ewel miała niezwykle oryginalną bluzkę huehuehue:> którą już chyba widział każdy, tzn. tą czerwoną z MC i kwiatkiem jakimś;> no a koncert był fajowy, była sala jak w teatrze, ale na szczęście nie kazali nikomu siedzieć:> scena była niska i staliśmy zaraz pod nią, więc Ewel była dosłownie na wyciągnięcie ręki [serduszka] tylko pilska publika chyba za mało rozrywki ma, bo ciut nadpobudliwa była:> a na koniec na Simply Ewela wzięła taką małą dziewczynkę za rączke i tak stała i śpiewała, jak to słodzio wyglądało:DDD ale wtedy te poschizowane dzieci już całkiem się rozbestwiły, powłaziły na scenę [yyy] i w ogóle trochę przesadzały:> a po koncercie wszyscy się zlecieli pod drzwi korytarzyku który prowadził wprost do garderoby Eweli:P niestety nie było nikogo, kto by uwierzył w nasze szlachetne cele [dopadnięcie Anioła] więc zaczęliśmy węszyć wokół:> udało mi się dopaść „pana Sławka” ale ciut przymulony był i nawet nie wiedział co to TOF:> w końcu jakoś udało nam się wepchać do tego korytarzyku i wcisnąć dzieciom kit, że Ewela będzie z drugiej strony autografy dawać;p w końcu jakoś zakradliśmy się do garderoby i grzecznie sobie siedzieliśmy podsłuchując jak Ewel udziela wywiadu:P potem chwilę z Nią posiedzieliśmy i chociaż zasugerowała Miśkowi, że autografy mogłaby dawać w garderobie nie ruszając się z miejsca:p to musiała nas opuścić:( w tym czasie wiele się zdarzyło:PPP dokonawszy oględzin rzeczy Eweliny rozwalonych na stoliku [bierze takie same tabletki jak ja! ;>] oraz obwąchaniu szalika:P próbowałam zrobić bardzo niemoralną rzecz, ale zostałam surowo upomniana przez resztę zgromadzonych:P tzn. Meg i Verkę:> więc sobie odpuściłam;> posłuchałam także przez telefon nowej cudnej piosenki Eweli:D i wpadł do nas bezloki Radzio, stwierdził że coś smutne jesteśmy:> tak na marginesie – całkiem słodko wygląda i bez loków:P nie tak tragicznie jak na zdjęciach, a może nawet i lepiej niż kiedyś:> no a potem przyszła Ewel [w mega koszulce z zakazem fotografowania;)))] i posiedzieliśmy trochę, przekazaliśmy różne pozdrowienia [ile było nowych okazji do przytulania:p] potem znowu była okazja do przytulania, bo urodziny się zbliżają…:]]] i tak dalej:> pewnie jeszcze byśmy dłużej zostali, ale of kors Misiek prawie że siłą wywalił Ewel z tej garderoby:>>> ale to nas wcale nie zasmuciło, bo przecież przed nami była jeszcze długa droga przez korytarzyk, przez resztę House Of Culture:> oraz do samochodu:] wypytałyśmy Ewelę o nowy teledysk, o nową płytę i wszystko po kolei:> jak doszłyśmy do samochodu to oczywiście Jej nie odpuściłyśmy i ponownie została obściskana i obcałowana:P [jaki Ona ma słodki policzek!!!] no i wsiadła do busiku, a my pognałyśmy do naszego autka:] i tak zakończył się jeden z najcudowniejszych dni mojego życia:> jeszcze do tej pory nie wierzę, że to nie sen, bo było naprawdę MEGA!!! a to, że mnie tata puścił, to już nikt nie wyjaśni:> a teraz idę rozpamiętywać te słodkie chwile przy dźwiękach tej obłędnej piosenki z Ladies:> a tu śliczne zdjęcie najpiękniejszego, najkochańszego, najcudowniejszego i w ogóle Anioła [buja w oblokach] :>
rzeszow2.jpg